Faworki lub chrust. U mnie w domu robi się je tylko w karnawale. Nie są ciężkie do zrobienie, ale są czasochłonne przez to, że trzeba ciasto rozwałkować, pociąć i uformować, ale jeżeli macie jakieś ręce do pomocy wszystko robi się szybciej :) Przepis na te faworki znalazłam w jednej ze starych książek kucharskich już dosyć dawno i do teraz z niego korzystam. Co jest najważniejsze w faworkach to ilość żółtek, w tym przepisie jest ich 6 + 2 całe jajka, jeżeli macie dostęp do swojskich jajek to naprawdę polecam, bo czuć różnicę! :) Faworki 350 g mąki 50 g masła 50 ml śmietany 12% lub 18% 20 ml rumu 2 jajka 6 żółtek szczypta soli 800 g smalcu (4 kostki) cukier puder do oprószenia Mąkę przesiać do miski, posiekać razem z masłem. Dodać jajka, żółtka i śmietanę, wszystko wymieszać, dodać rum i szczyptę soli. Ciasto dobrze wyrobić, aż do połączenia się składników. Jeżeli ciasto będzie się bardzo kleić, można dodać odrobinę mąki ale nie za dużo. Ciasto podzielić na mnie...