poniedziałek, 19 grudnia 2016

Domowy Chai Latte - korzenny

Chai latte. Niektórzy z was pewnie zastanawiają się co to takiego, moi klienci w kawiarni też często pytają, czy to kawa, herbata. Już wam mówię. Chai to mieszanka herbaty z przyprawami, podawana z spienionym mlekiem. Niektórzy wybierają również wersję z kawą, gdzie do przygotowanego chai latte dolewa się espresso. 
Chai można kupić jako gotowe mieszanki, w wielu smakach od korzennych po mango czy miętowe. Ja dzisiaj proponuje wam domową wersję tego napoju. Jak dla mnie to lepsza wersja, ponieważ wiem co jest w środku, nie jest takie słodkie - osobiście bardzo rzadko dosładzam kawę czy herbatę, jeżeli już to wybieram miód, mogę sama sporządzić swoją kompozycję smakową :)
Dzisiaj mam dla was przepis na korzenny chai, pachnie cudownie, a gotowy napar możecie wlać do buteleczki i kila dni przechowywać w lodówce, dobrze nada się również jako prezent świąteczny. 

Domowy Chai latte

  • 2 torebki czarnej herbaty
  • 400 ml wody
  • 4-5 goździków
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • ½ łyżeczki imbiru
  • ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • ½ łyżeczki kardamonu
  • 2 łyżeczki miodu
  • 200 ml mleka 

Do rondla wlewamy wodę i wsypujemy wszystkie przyprawy. Wszystko doprowadzamy do wrzenia, następnie odstawiamy na 5 minut. Do wywaru wrzucamy torebki herbaty i 2 łyżki miodu, ponownie doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy wszystko na ok. 10 minut.

Zawartość rondla przelewamy przez sito z bardzo małymi oczkami lub przez gazę.

Mleko podgrzewamy, dodajemy pozostały miód.Można je lekko spienić za pomocą spieniacza lub zwykłej trzepaczki. Mleko mieszamy razem z przygotowanym wcześniej wywarem, w proporcji 1:1. Rozlewamy do kubków i posypujemy odrobiną cynamonu. Jeżeli nie zużyjecie całego wywaru od razu, można przelać go do szklanej buteleczki przechowywać w lodówce kilka dni.
Gotowe!




środa, 14 grudnia 2016

Chocospoon - czekoladowe pałeczki idealne do mleka i gorącej czekolady!

Chocospoon lub jak kto woli czekoladowe pałeczki, które idealnie rozpuszczają się w ciepłym mleku czy gorącej czekoladzie. Nadają delikatny smak, zależnie od ich smaku. Idealne na mały prezent świąteczny, dla naszych bliskich.
Dzisiaj mam dla was 3 rodzaje takich pałeczek. Oczywiście sami możecie storzyć swoje smaki, mieszać dodatki, jak wam się żewnie podoba.

Chocospoon, czekoladowe pałeczki
(na 12 pałeczek wielkości które widzicie na zdjęciu)
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 100 g białej czekolady
dodatki*
  • mielona kawa
  • wiórki kokosowe
  • skórka z pomarańczy (możecie użyć kupnej, ale ja osobiście wolę domową)
  • drewniane patyczki, łyżeczki
  • foremka lub czekoladek - generalnie w czym wam wygodniej i co posiadacie
Czekolady roztapiamy w kąpieli wodnej, każdą w osobnej misce. Rozlewamy naszą czekoladę do foremki. Ja zrobiłam 4 smaki, więc zrobiłam 4 x tylko czekoladę gorzką, 4 x tylko czkeoladę białą i 4 x pół na pół.

Pałeczki z skórką pomarańczową: Pomarańczę sparzyć. Obrać skórkę, usunąć z niej białe części, pokroić w małą kostkę. Do rondla wsypać łyżeczkę cukru i wlać ok. 2 łyżki wody. Wrzucić naszą skórkę pomarańczową i trzymać na ogniu do momentu wyparowania wody i lekkiego skarmelizowania. Tak przygotowaną pomarańczę nakładamy na czekoladę w foremkach.

Pałeczki z kawą: Mieloną kawę posypujemy na czkeoladę "pół na pół", możemy za pomocą patyczka wymieszać ją lekko z biała czekoladą która znajduje się na górze. 

Patyczki z kokosem: Wiórki kokosowe sypiemy na białą czekoladę lekko dociskając aby się przykleiły i nie odpadły. Jeżeli macie likier kokosowy, możecie go delikatnie i ostrożnie wmieszać w czekoladę.

Do tak przygotowanych, lekko już stężałych czekoladek wkładamy nasze patyczki lub łyżeczki. Wkładamy do lodówki aż wszystko stężeje. UWAGA! Patyczki przy jeszcze miękkiej czekoladzie mogą się przechylić, więc na początku trzeba kilka razy spojrzeć do lodówki czy wszystko okey.
Gotowe!



piątek, 2 grudnia 2016

Ciasto dyniowe - delikatne, mocno korzenne!

Bardzo delikatne ciasto dyniowe, lekko podchodzące pod biszkopt z wilgotnym, korzennym wnętrzem. Robiłam to ciasto dwa razy, za pierwszym... zakalec jakich mało :) na szczęście za drugim razem wyszło delikatne, biszkoptowe, pachnące imbirem, gałką muszkatołową.
Jeżeli macie jeszcze gdzieś trochę dyni, serdecznie polecam na coraz zimniejsze dni.

Ciasto dyniowe
  • 240 g obranej i wydrążonej dyni*
  • 170 g mąki pszennej
  • 70 g cukru trzcinowego
  • 3 jajka
  • 140 ml oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka imbiru (świeżego lub mielonego)
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
dodatkowo
  • pestki dyni
*najlepiej wybrać taką, która ma soczyście pomarańczowy miąższ 

Dynie trzemy na tarce o małych oczkach. Przekładamy ją do miski, dodajemy od niej olej oraz żółtka. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i z wszystkimi przyprawami. Przesiewamy mąkę do miski z dynią i wszystko dobrze miksujemy, aż do połączenia składników. Białka ubijamy na sztywna pianę dodając szczyptę soli. 1/3 białek białek dodajemy do naszej gotowej masy i dobrze mieszamy. Kolejną część białek oddajemy i mieszamy delikatnie, najlepiej za pomocą silikonowej łopatki, aby białko nam nie "zgasło". Gdy wszystko już dobrze wymieszamy, przekładamy ciasto do tortownicy wyłożonej papierem o śr. 22 cm. Ciasto wkładamy do nagrzanego na 180 st. C piekarnika i pieczemy ok. 30 minut. 
Pestki dyni podprażamy na patelni, UWAGA aby ich nie spalić, następnie kruszymy je w malakserze i wysypujemy na gotowe ciasto.
Gotowe!