czwartek, 18 sierpnia 2016

Pancakes gryczano-orkiszowe - idealne placuszki na śniadanie!

Gdy mam wolne w pracy lub zbliża się weekend i mam trochę więcej czasu na celebrowanie śniadania, robię właśnie pancake's - zwane też racuchami, placuszkami, naleśnikami śniadaniowymi. Generalnie jak kto woli :p
Robiąc takie śniadanie, wiem, że mogę chwilę dłużej posiedzieć w piżamie, delektować się kawą i poczytać książkę - takie poranki lubię najbardziej :)

Pancakes gryczano-orkiszowe
składniki na ok. 7-8 placuszków

  • 2 łyżki mąki gryczanej
  • 2 łyżki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 3-4 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • opcjonalnie cukier trzcinowy 
dodatkowo
  • ulubione owoce
  • cukier puder
  • syrop klonowy
  • i inne Wasze ulubione dodatki :)
Jajko i jogurt mieszamy za pomocą trzepaczki. Dodajemy mąki i proszek do pieczenia. Wszystko dobrze mieszamy, masa ma mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeżeli będzie za gęsta, dodajcie trochę jogurtu lub mleka. Patelnię rozgrzewamy i smarujemy lekko olejem za pomocą pędzelka lub kawałka ręcznika papierowego. Nakładamy na patelnię ciasto, około jednej łyżki na jeden placek. Smażymy za każdej strony na złoty kolor. Podajemy z ulubionymi dodatkami. 
Do tego ulubiona gazeta/książka, kawa i można zaczynać dzień! :)




piątek, 5 sierpnia 2016

Gofry z mąki żytniej - inaczej a jednak tradycyjnie!

Od jakiegoś czasu chodziły za mną gofry. Oczywiście te które można kupić nad morzem, chrupiące z bitą śmietaną i polewą są najlepsze, to wiadomo, ale te domowe też są niczego sobie, no i można zrobić ich zdrowszą wersję :)


Gofry z mąki żytniej
(na ok. 5 gofrów, takich jak na zdjęciu)
  • 200 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 50 ml oleju
  • 2 jajka
  • 170 ml wody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. 
Żółtka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodać cukier i miksować aż cukier się rozpuści. 
Do żółtek dodać wodę i olej wszystko dobrze mieszając. Do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia. Wszystko dobrze wymieszać aż do połączenia się składników, ale nie za długo, jeżeli będzie trochę grudek w ciecie nie przejmujcie się nimi. 
Do ciasta przekładamy białka i wszystko delikatnie mieszamy, aby nie zgasić białek.
Ciasto nakładamy na rozgrzaną gofrownicę (ilość ciasta zależy od waszej gofrownicy, u mnie mniej więcej 3 łyżki ciasta). Pieczemy aż gofry będę lekko brązowe. Studzimy najlepiej na kracie, podajemy z ulubionymi dodatkami - owocami, bitą śmietaną, cukrem pudrem itd. 











czwartek, 28 lipca 2016

Drożdżowe z jagodami i posypką - sezonowo!

Jagody - małe fioletowe cuda, które szybko się kończą. Sezon na jagody bardzo szybko się kończy, więc radzę korzystać póki jeszcze są! Dzisiaj trafiło na drożdżowe z jagodami. Takie ciasta bardzo często robimy u nas w domu, bardzo lubimy wszystko co drożdżowe i domowe. Co roku musi być drożdżowe z rabarbarem, jagodami i morelami. Bez tych ciast, lato nie ma dla mnie sensu :p
Dzisiaj mam dla was przepis na wersję z jagodami!

Drożdżowe z jagodami i posypką

ciasto
  • 400 g mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 250 ml mleka
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru
  • 1/3 kostki miękkiego masła
posypka
  • 2/3 kostki miękkiego masła (temperatura pokojowa)
  • 100 g cukru 
  • nasiona z laski wanilii
  • ok. 150 g mąki pszennej
dodatkowo
  • 500 g jagód
Ciasto: Mleko lekko podgrzewamy. Uwaga! Mleko będzie najlepsze gdy będzie miało ok. 27 st. C, trochę zimniejsze niż temperatura naszego ciała, wtedy drożdże dobrze wyrosną. Do mleka dodajemy 2 łyżki cukru i pokruszone drożdże. Wszystko dobrze mieszamy i odstawiamy aż drożdże zaczną rosnąć. Do miski wsypujemy mąkę, resztę cukru i dodajemy jajko. Gdy drożdże już "się ruszą" i podwoją swoją objętość, wtedy wlewamy je do miski z mąką i wszystko dobrze ugniatamy lub miksujemy mikserem z odpowiednimi końcówkami. Gdy składniki już się połączą, dodać masło i wszystko dobrze zagnieść. Ciasto przełożyć do miski, posypać lekko mąką, przykryć lnianą ścierką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1h. Uwaga! Ciasto nie może stać na dworze lub w przeciągu, najlepiej postawić na parapecie, gdzie świeci słońce, przy zamkniętym oknie. 

Posypka: Wszystkie składniki przełożyć do miski. Wszystko lekko wymieszać/wymiksować. Stopniowo dodawać mąkę i wszystko dobrze zagnieść, aż powstanie jednolita kula ciasta. Jeżeli posypka będzie się jeszcze kleić, dodajcie trochę więcej mąki. Posypkę odstawić do lodówki.

Gdy ciasto podwoi swoją objętość (może i nawet potroić :p), wykładamy go na wyłożoną papierem blachę, u mnie 30x20 cm. Ciasto ponakłuwać widelcem i odstawić na 15-20 minut, aby jeszcze trochę urosło. Jagody umyć i dobrze odsączyć, wysypać je na ciasto i równomiernie rozłożyć. Posypkę najlepiej potrzeć na tarce nad ciastem lub po prostu pokruszyć. 
Tak przygotowane ciasto włożyć do nagrzanego na 180 st. C piekarnika na 40-50 minut. 
Ciasto najlepiej smakuje jeszcze ciepłe, lekko posypane cukrem pudrem! :)
Gotowe!




piątek, 15 lipca 2016

Tarta z jagodami z masą z Ricotty i jogurtu naturalnego - idealna na gorące lato!

Kolejna tarta, a co! Jest lato, są cudowne owoce - jagody, maliny, czereśnie, porzeczki...trzeba korzystać :) Tarty na ciasteczkowych spodach robi się bardzo szybko, nie trzeba nic piec. Kruszy się ciasteczka, robi masę, wylewa, daje na górę owoce i tyle - to bardzo skrócony przepis, ale naprawdę, nie ma z nimi dużo zachodu. Takie tarty idealnie nadają się na ciepłe dni, prosto z lodówki, do tego wasza ulubiona lemoniada i przysłowiowa "popołudniowa kawa" staje się idealna w takie upały.


Tarta z jagodami z masą z Ricotty i jogurtu naturalnego

spód

  • 150 g herbatników
  • 80 g roztopionego masła
masa serowo-jogurtowa
  • 500 g sera Ricotty
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • łyżka cukru pudru
  • 1 cytryna
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • kilka łyżek gorącej wody
dodatkowo
  • 300 g jagód

Ciasteczka przekładamy do malaksera i rozdrabniamy. Pod koniec wlewamy masło i miksujemy, aż wszystko będzie miało konsystencje mokrego piasku. Ciasteczka przekładamy do formy na tartę i dobrze rozprowadzamy i dociskamy. Tak przygotowany spód wkładamy do lodówki.

Ser razem z jogurtem przekładamy do miski i miksujemy, aż powstanie gładka jednolita masa. Do masy wsypujemy cukier, skórkę otartą z całej cytryny (najlepiej taką cytrynę sparzyć przed użyciem!), sok z cytryny. Wszystko dobrze miksujemy, możemy dodać więcej cukru lub soku z cytryny, to już wedle waszego uznania. Żelatynę zalewamy kilkoma łyżkami gorącej wody, mieszamy i pozostawiamy aż napęcznieje. Gotową żelatynę (bez żadnych grudek!) wlewamy do masy serowej i dobrze miksujemy. 


Masę serową przelewamy na wcześniej przygotowany spód. Wszystko wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę, aby masa serowa mogła stężeć. Następnie posypujemy wszystko umytymi i dobrze odsączonymi z wody jagodami (ja daje je zawsze na sito, a następnie kładę wszystkie na ręcznik kuchenny, aby niepotrzebna woda nie dostała się na ciasto).
Gotowe!







piątek, 8 lipca 2016

Tarta czekoladowa z malinami - bez pieczenia!

Mam nadzieję, że też zauważyliście, ale na targu, na stoiskach z owocami i warzywami widać mnóstwo malin, jagód, borówek.
Ja dzisiaj zdecydowałam się na maliny - duże, czerwone, słodkie... nic, tylko brać!
Szkoda byłoby zmiksować je w koktajlu, chciałam zrobić coś, żeby można było je zobaczyć. Zdecydowałam się na tartę czekoladową. Z cudowną mocno czekoladową masą, na ciasteczkowym spodzie, wykończone wszystko malinami! 
Kawałek takiego ciasta i od razu człowiek staje się szczęśliwszy!

Tarta czekoladowa z malinami

spód
  • 120 g herbatników kakaowych
  • 2 łyżki kakao
  • 60 g roztopionego masła
masa czekoladowa (Ganache)
  • 200 ml śmietany 30%
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • szczypta soli
dodatkowo
  • ok. 200 g malin
Ciasteczka wrzucamy do malaksera razem z kakao i rozdrabniamy. Wlewamy masło i miksujemy aż ciastka połączą się z masłem i powstanie masa konsystencji mokrego piasku. Tak przygotowane ciastka przekładamy do wyłożonej papierem tortownicy o śr. 26 cm, wyciskamy dno i boki formy, bok nie musi być za wysoki, wystarczy do ok. 1/3 formy. Gotowy spód wkładamy do lodówki.
Śmietanę razem z czekoladą przekładamy do metalowej lub szklanej miski. Miskę stawiamy w kąpieli wodnej (na dno garna wlewamy trochę wody, miskę kładziemy na garnek, ale tak aby dno miski NIE dotykało wody w garnku), co jakiś czas mieszając aż do rozpuszczenia i połączenia się śmietany z czekoladą. Na sam koniec dodajemy dosłownie kilka ziarenek soli, aby podkreślić smak czekolady. Masę czekoladową odstawiamy aby lekko wystygła. 
Ganache czekoladowy wylewamy na spód ciasteczkowy i wszystko wkładamy do lodówki na ok. 1h aby masa stwardniała. Przed podaniem układamy maliny na górę, posypujemy cukrem pudrem i gotowe!









czwartek, 30 czerwca 2016

Lemoniada brzoskwiniowa - idealna na upalne dni!

Nie ma nic lepszego od zimnej lemoniady w upalne dni! Ta tradycyjna jest już trochę przereklamowana, trzeba próbować nowych rzeczy, co nie?
Jako, że brzoskwinie i nektaryny to jedne z moich ulubionych owoców, postanowiłam je połączyć z lemoniadą - powiem wam, wyszło coś naprawdę dobrego! Dodatkowo idealnie orzeźwia w upalne dni. Jeżeli u was za oknem temperatura również sięga prawie 30 st. C, to ta lemoniada będzie idealna.

Lemoniada brzoskwiniowa

  • 1 litr schłodzonej wody niegazowanej
  • 3 brzoskwinie (mogą być też nektaryny)
  • sok z 1 cytryny
  • 1-2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • kilka listków mięty
  • kostki lodu
Brzoskwinie umyć, usunąć pestkę i pokroić w kostkę. Można opcjonalnie obrać, ale to wedle uznania. Brzoskwinie przełożyć do wyższego pojemnika lub do kielicha blendera, wlać sok z cytryny, wodę i wsypać cukier. Wszystko zmiksować (możecie użyć równie dobrze blendera ręcznego). Do lemoniady wrzucić kilka kostek lodu i listków mięty. 
Gotowe! 



środa, 22 czerwca 2016

Delikatny deser z pianką truskawkową i jogurtem - idealny na lato!

Truskawki powoli się kończą, więc trzeba korzystać!
Pianka z truskawek chodziła za mną od dawna. Nie chciałam takiej na bazie śmietany. Miały być po porostu truskawki :) Do tego masa jogurtowa z wanilią która dodaje kremowej nuty. Deser wychodzi bardzo delikatny, idealny jest prosto z lodówki, dodatkowo można go posypać gorzką czekoladą a nawet wiórkami kokosowymi, to zależy od waszej inwencji twórczej :)

Deser z pianką truskawkową i jogurtem
  • 200 g truskawek
  • 2 jajka*
  • 200 g jogurtu greckiego
  • ekstrakt z wanilii/nasiona z połowy laski wanilii
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • kilka truskawek do ozdoby
Jogurt przełożyć do miski. Dodać nasiona/ekstrakt z wanilii i łyżkę cukru pudru, wszystko dobrze miksując. Żelatynę zalać 3-4 łyżkami gorącej wody i mieszać aż się wszystko dobrze rozpuści. Połowę przygotowanej żelatyny wlać do masy jogurtowej i dobrze wymieszać. Tak przygotowaną masę przełożyć do słoiczków/szklanek/kieliszków. 
Truskawki umyć, usunąć szypułki i razem z łyżką cukru pudru zmiksować na gładki mus. Białka oddzielić od żółtek. Mus podgrzać w rondelku, jeżeli mus jest mało słodki dodajcie jeszcze cukru. Mus ściągnąć z ognia, dodać jajka i resztę żelatyny i wszystko dobrze wymieszać za pomocą miksera lub trzepaczki. Gotową masą pozostawić do całkowitego ostudzenia. Białka ubić na sztywną pianę. Białka dodawać do zimnej masy truskawkowej partiami, delikatnie wszystko mieszając, żeby nie "zgasić" białek. Tak gotową piankę przełożyć na masę jogurtową. Pokroić kilka truskawek w drobną kostkę i poukładać na samej górze deseru. Tak przygotowany deser wkładamy na godzinę do lodówki. 
Gotowe!! Wydaje się trudne, ale wcale takie nie jest :)

* jeżeli chodzi o jajka, do takich deserów najlepiej używać tych z oznaczeniem "0", a jeszcze lepiej jeżeli macie swojskie :)