poniedziałek, 15 maja 2017

Wegańska nutella - mocno czekoladowa!!

Osobiście nigdy nie byłam i nie będę fanką oryginalnej nutelli. Rodzice nigdy jej nie kupowali, a z wiekiem i świadomością tego co się w niej znajduje omijam ją szerokim krokiem. Przypominam! Czytajcie etykiety, to tak niewiele, a wasz organizm wam za to podziękuje!

Dzisiaj mam dla was o wiele zdrowszą wersję nutelli :) Wegańska, mocno czekoladowa, bez dodatku cukru i innych niepotrzebnych składników. Idealna do kanapek, gofrów czy innych deserów. Robi się ją bardzo szybko, więc gdy tylko najdzie was ochota na coś czekoladowego - będzie jak znalazł!

Wegańska nutella

  • 100 g suszonych daktyli 
  • 80 g mleczka kokosowego
  • 15 g kakao
  • 100 g gorzkiej czekolady 80%*
* używamy czekolady wegańskiej, bez mleka w proszku, najczęściej te z wysoką zawartością kakao nie mają mleka, ale lepiej sprawdzić

Daktyle przekładamy do miseczki i zalewamy gorącą wodą. Odstawiamy je na 15 minut aby zmiękły. Mleczko kokosowe przekładamy do blendera/malaksera, dodajemy połamaną czekoladę i kakao. Daktyle odcedzamy - wodę zostawiamy gdyby nutella była zbyt gęsta - wrzucamy do blendera i wszystko miksujemy aż powstanie gładka masa. Jeżeli masa będzie za gęsta, wystarczy dodać odrobinę wody w której moczyły się daktyle, jeżeli za rzadka, dodać trochę więcej kakao. Gotową nutellę przekładamy do słoika i przechowujemy w lodówce. 
Gotowe!




czwartek, 4 maja 2017

Owsiano-pszenne drożdżówki z rabarbarem - idealne na drugie śniadanie!

Drożdżówki - uwielbiane przez dzieci, chętnie zabierane jako drugie śniadanie do szkoły czy pracy. Często kojarzą się nam z dużą ilością cukru, klejącego się lukru i przesłodkiego budyniu. Dlaczego nie zrobić zdrowszej alternatywy nie tracąc na smaku? Dodatkowo wykorzystując sezonowe owoce? :)

Owisano-pszenne drożdżówki z rabarbarem

ciasto

  • 200 g mąki owsianej
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 25 g świeżych drożdży
  • 200 ml mleka
  • 30 g miękkiego masła
  • 1-2 łyżki miodu
dodatkowo
  • 600 g rabarbaru
posypka
  • 60 g miękkiego masła
  • 70 g cukru trzcinowego
  • 50 g mąki pszennej
  • 50 g mąki owsianej
  • 2-3 łyżki otrębów owsianych - opcjonalnie
Ciasto: Melko delikatnie podgrzewamy do temperatury ok. 30 st. C. Do mleka dodajmy miód i drożdże. Mieszamy aż wszystko dobrze się rozpuści i odstawiamy do wyrośnięcia. 
Do miski wsypujemy mąki, dodajemy jajko i żółtko. Jeżeli drożdże w mleku znacznie urosną, wlewamy je do mąki i jajek. Wszystko dobrze wyrabiamy - za pomocą miksera z odpowiednimi łopatkami, malaksera czy własnymi rękoma :p. Do ciasta dodajemy masło, dalej wyrabiamy. Jeżeli ciasto będzie się za bardzo kleić, dodajemy mąkę. Jeżeli będzie za suche, wystarczy dolać odrobinę mleka. Dobrze wyrobione ciasto, posypujemy delikatnie mąką. Miskę z ciastem przykrywamy lnianą ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. godzinę.

Rabarbar myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 2 cm kawałki.
Posypka; masło przekładamy do miski, wsypujemy cukier i delikatnie mieszamy. Wsypujemy mąkę owsianą, połowę mąki pszennej i otręby owsiane (opcjonalnie). Wszystko mieszamy, jeżeli masa będzie się kleić dosypujemy mąki, musimy uzyskać zwartą kulę ciasta. Tak przygotowaną posypkę wkładamy do lodówki. 

Wyrośnięte ciasto wyciągamy z miski, delikatnie zagniatamy. Ciasto dzielimy na równe kawałki lub po portu odrywamy niewielkie kulki ciasta - zależnie od tego jakiej wielkości będziecie chcieli mieć drożdżówki. Formę wykładamy papierem do pieczenia, z kulek formujemy placki i wykładamy na formie, pamiętając aby zostawić odstępy, ponieważ ciasto jeszcze urośnie. 
Tak przygotowane placki ciasta przykrywamy lnianą ścierką i pozostawiamy na ok. 15 minut do ponownego wyrośnięcia. 
Na tak gotowe placki rozkładamy pokrojony rabarbar. Następnie, kruszymy lub trzemy na tarce przygotowaną wcześniej posypkę. Drożdżówki wkładamy do nagrzanego na 180 st. C piekarnika i pieczemy przez ok. 15-20 minut.
Gotowe!




piątek, 21 kwietnia 2017

Blondie z ciecierzycy - z masłem orzechowym!

Było ciasto z fasoli, mocno czekoladowe jedno z waszych ulubionych ciast na blogu (przepis znajdziecie tutaj). Teraz czas na blondie z ciecierzycy z dodatkiem masła orzechowego. Bardzo wilgotne, orzechowe, a wmieszane kakao daje jeszcze bardziej wyrazisty smak.
Kto chętny na kawałek?

Blondie z ciecierzycy
na blachę wielkości 28x23cm

  • 240 g ciecierzycy *
  • 1 jajko
  • 130 g masła orzechowego
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
*możecie użyć ciecierzycy z puszki lub namoczyć i ugotować pamiętając, że 240 g już ugotowanej ciecierzycy

Ciecierzycę, masło orzechowe, miód i jajko blendujemy razem. Ja robiłam wszystko w malakserze, jeżeli macie dobry blender ręczny również możecie go użyć. Na sam koniec dodać proszek do pieczenia i wymieszać. 
Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wylać na formę, zostawiając ok. 3-4 łyżki ciasta. Do pozostałego ciasta wsypać kakao i dobrze wymieszać. Kakaowe ciasto rozprowadzić na górze ciasta w formie. Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego na 160 st. C piekarnika i pieczemy ok. 20-30 minut. 
Gotowe!





piątek, 7 kwietnia 2017

Wuzetka - tradycyjnie!

 Myślę, że w natłoku ciast z fasoli, ciecierzycy, bez jajek, glutenu itd. Dzisiaj czas na coś tradycyjnego, mianowicie - Wuzetka! Chociaż przyznaję się - robiłam je pierwszy raz.
Wyszło naprawdę dobre :) Delikatnie czekoladowe, lekki krem i wyrazista czekolada na samej górze - czy potrzeba czegoś więcej do szczęścia?


Wuzetka
na blachę ok. 36x22 cm

biszkopt
  • 8 jajek
  • 160 g mąki pszennej
  • 40 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150 g cukru
krem
  • 600 ml śmietany 30%
  • 200 g twarogu *
  • cukier puder
polewa
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • 200 ml śmietany 30%
dodatkowo
  • wiśniówka **
* możecie użyć gotowego, dobrej jakości sera sernikowego "z wiaderka" lub użyć zwykłego twarogu i zmielić go co najmniej 3 razy
** jeżeli macie dzieci w domu, możecie biszkopt nasączyć po prostu wodą i ominąć wiśniówkę

Biszkopt: Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywna pianę. Pod koniec wsypujemy stopniowo cukier i dalej miksujemy. Do białek dodajemy kolejno żółtka, każde miksując do powstania jednolitej, puszystej masy. 
Mąkę, kakao i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą. Mieszankę mąki przesiewamy do masy jajecznej i delikatnie wszystko mieszamy za pomocą silikonowej szpatułki. Tak przygotowany biszkopt przekładamy do wyłożonej papierem formy. Biszkopt pieczemy ok. 25-30 minut w temp. 180 st. C. upieczony biszkopt wyciągamy i odstawiamy do wystudzenia. 

Polewa: W rondlu podgrzewamy śmietanę, nie doprowadzając jej do wrzenia. Wrzucamy czekoladę i mieszamy do powstania gęstej polewy. Odstawiamy do wystudzenia i lekkiego zgęstnienia. 

Krem: Śmietanę ubijamy. Odkładamy ok. 5-6 łyżek do dekoracji. W osobnej misce miksujemy twaróg razem z cukrem. Do tak przygotowanego twarogu dodajemy śmietanę. Najlepiej w kilku częściach. Mieszamy delikatnie, najlepiej za pomocą silikonowej szpatułki, dodając następne części śmietany. Wszystko powtarzamy, aż powstanie jednolita masa. 

Wystudzony biszkopt kroimy wzdłuż na 2 części. Każdą część nasączamy wiśniówką. Jedną część kładziemy na tacy/talerzu. Na biszkopt dajemy krem i dobrze rozprowadzamy. Następnie kładziemy drugą część biszkoptu. Na samą górę wylewamy lekko zastygniętą polewę. Na sam koniec dekorujemy ciasto pozostałą śmietaną za pomocą worka cukierniczego z odpowiednią tylką.
Ciasto odstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę. 
Przechowywać w lodówce.
Gotowe!




piątek, 24 marca 2017

Owsiano-kokosowe gofry czekoladowe z musem truskawkowym - idealne na śniadanie!

Gofry - mam wrażenie, że uzależniłam się od nich. Co weekend robię je na śniadanie, za każdym razem inne. Mieszam różne mąki, dodatki, a nawet zmieniam technikę ich przyrządzania. Wychodzą różne, od puszystych, chrupiących po cięższe, lekko zakalcowate jednak i tak dobre :)
Do gofrów jem zazwyczaj jakieś owoce, pokrojone jabłka, banany, pomarańcze, smaruję je czasami delikatnym serkiem czy twarogiem. Czasami zdarzają się musy z mrożonych owoców lub po prostu zwykły domowy dżem.
Dzisiaj mam dla was przepis na delikatne czekoladowe gofry które idealnie łączą się z musem truskawkowym.

Owsiano-kokosowe gofry czekoladowe
na ok. 6 gofrów widocznych na zdjęciu

  • 1 szklanka mąki owsianej
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej
  • 1 łyżka kakao
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 1-2 łyżeczek cukru trzcinowego
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szklanka mrożonych truskawek
Rozgrzewamy gofrownicę. 
Mąki mieszamy razem z kakao i proszkiem do pieczenia. Białko oddzielamy od żółtka. Białko ubijamy.  Do żółtka wlewamy mleko oraz dodajemy cukier. Wszystko dobrze mieszamy. Następnie przesiewamy do niego mieszankę mąki. Wszystko dobrze mieszamy. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta wystarczy dodać odrobinę mleka, jeżeli za rzadka dosypać trochę mąki. Konsystencja bardzo gęstej śmietany. Tak gotową masę mieszamy delikatnie z białkiem tak aby go nie zgasić. 
Na rozgrzaną gofrownicę wylewamy ok. 2-3 łyżek ciasta, zależy od wielkości gofrownicy jaką macie. Jeżeli gofry będą przywierać, możecie ją delikatnie posmarować olejem. 
Gofry piec aż lekko się przyrumienią, uwaga aby ich nie spalić!
Truskawki rozmrozić i zblendować, jeżeli chcecie możecie dodać odrobinę cukru lub miodu jeżeli truskawki będą zbyt kwaśne.
Gotowe!











piątek, 10 marca 2017

Red velvet cupcakes - waniliowe czerwone babeczki z delikatnym kremem!

Odkąd zaczęłam blogować, zawsze gdzieś w głowie mam kilka przepisów które chce wypróbować. Można by powiedzieć taka Bucketlist blogera :)
Dzisiaj przyszedł czas na jedną pozycję z listy, czyli Red Velvet Cupcakes.
Delikatne, waniliowe ciasto z lekkim kremem.
Idealnie nadają się na prezent urodzinowy, wizytę dawnych znajomych, a może tez po prostu aby sprawić komuś przyjemność. Przez zabarwienie kremu mamy mały efekt wow!

Red Velvet Cupcakes
z przepisu wychodzą ok. 24 babeczki

babeczki

  • 235 g mąki pszennej
  • 100 g cukru pudru
  • 270 g miękkiego masła
  • 4 jajka 
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • ok. 1/2 łyżeczki czerwonego barwnika spożywczego*
  • 1/4 łyżeczki soli
krem
  • 400 ml schłodzonej śmietany 30%
  • 250 serka Mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • ok. 1/4 łyżeczki czerwonego barwnika spożywczego*


* osobiście polecam barwniki w paście/żelu lub w proszku. Można uzyskać z nich naprawdę intensywne kolory, a nie zmieniają konsystencji ciasta.


Babeczki: Mąkę, proszek do pieczenia, sól i cukier puder przesiewamy do miski. Następnie dodajemy masło oraz wbijamy jajka.Wszystko dobrze miksujemy na małych obrotach do połączenia składników.
Do małej miseczki przekładamy jogurt, do niego dodajemy barwnik oraz ekstrakt z wanilii. Wszystko dobrze mieszamy aby barwnik dobrze się rozpuścił i równomiernie wymieszał.
Tak przygotowaną mieszankę dodajemy do naszego ciasta. Wszystko jeszcze raz miksujemy aby ciasto nabrało intensywnego koloru i wszystko równomiernie się wymieszało. Jeżeli chodzi o ilość barwnika, pamiętajcie wszystko zależy od tego jakiego barwnika używacie. Lepiej na początku dodać mniej i jeżeli będziemy chcieli zawsze można dodać barwnika.
Formę na muffiny wykładamy papilotkami. Gotowe ciasto nakładamy do papilotek, ok. 3/4 ich wysokości. Babeczki pieczemy ok. 15 minut w temp. 180 st. C Najlepiej sprawdzić babeczki za pomocą drewnianego patyczka, jeżeli będzie suchy po wkłuciu oznacza, że babeczki są gotowe.
Upieczone babeczki wyciągamy z pieca i odstawiamy do wystudzenia.

Krem: Śmietanę przelewamy do miski i ubijamy. Pod koniec ubijania, gdy śmietana będzie prawie ubita dodajemy serek Mascaprone i cukier puder. Wszystko dobrze miksujemy do momentu wymieszania się składników.
Około łyżkę kremu przekładamy do osobnej miseczki, dodajemy barwnik i mieszamy. Tak przygotowany krem przekładamy do przygotowanego worka cukierniczego z odpowiednią tylką, najlepiej użyć większego worka aby cały krem się zmieścił. Krem nakładamy za pomocą silikonowej szpatułki na brzegi worka. Robimy mniej więcej 4 czerwone pasy wewnątrz worka, od tylki po prawie brzegi worka. Pozostałą, nie zafarbowaną część kremu przekładamy do worka cukierniczego, uważając aby zbytnio nie zamazać wcześniej zrobionych czerwonych pasków.
Brem wyciskamy na babeczki. Tak przygotowane babeczki przechowujemy w lodówce.
Gotowe!







sobota, 4 marca 2017

Panna cotta z musem truskawkowym - delikatny, lekki, prosty!

Jest to jeden z łatwiejszych deserów do zrobienia, a to co z niego wychodzi rozpływa się w ustach! Panna cotta jest bardzo delikatna, śmietankowa z nutą wanilii. Dodałam do niej mus z truskawek (niestety jeszcze mrożonych), opłacało się! Dzięki temu mamy delikatnie kwaśne truskawki idealnie komponują się z słodką panna cotta.
Myślę, że deser nada się idealnie

 Panna Cotta z musem truskawkowym

  • 260 ml śmietany 30%
  • 240 ml mleka krowiego
  • 1-2 łyżek cukru trzcinowego
  • 3 łyżki żelatyny
  • laska wanilii
  • szklanka truskawek (mogą być mrożone)
Mleko i śmietanę wlewamy do rondla. Podgrzewamy, dodajemy cukier. Laskę wanilii kroimy na pół i za pomocą noża ściągamy ziarna dodajemy je do rondla razem z całą laską aby oddała jeszcze swój aromat. Wszystko mieszamy, podgrzewamy aż będzie gorące, ale NIE GOTUJEMY. Żelatynę zalewamy wodą, zgodnie z instrukcjami na opakowaniu. Z mieszanki śmietany wyjmujemy wanilię, następnie dodajemy napęczniałą żelatynę i dobrze mieszamy aby wszystko dobrze się połączyło. Tak gotową mieszaninę wlewamy do foremek (u mnie silikonowa forma do muffinek). Odstawiamy je do lodówki na 1-2h.
Mus truskawkowy: Truskawki blendujemy aż do powstania jednolitego musu. Możecie dodać odrobinę cukru lub miodu jeżeli mus wyjdzie zbyt kwaśny. Ja osobiście nie dodawałam, ponieważ sama panna cotta była dla mnie słodka. 
Gdy panna cotta w foremkach już stężeje, wystarczy foremki zanurzyć w gorącej wodzie (uwaga aby woda nie dostała się do środka foremek) i delikatnie wycisnąć panna cotte. na sam koniec panna cotte polać musem truskawkowym.
Gotowe!