poniedziałek, 3 lutego 2014

Czekoladki, praliny - moje pierwsze!

Moje pierwsze czekoladki. Zrobiłam je, bo chciałam po prostu spróbować, ich nadzienie nie jest jakieś super, jest to dżem i marmolada. Zastanawiałam się, czy będzie pasować, ale naprawdę są dobre. W środku nadzienie jest miękkie i słodkie.

Na jedną foremkę, 15 czekoladek, potrzebowałam:

  • 100 g gorzkiej czekolady 
  • 5 łyżek dżemu domowej roboty (ja mam dżem, trochę jak mus, nie wiem. czy kupny dżem by pasował, ale marmolada mogłaby być)


Jak zrobić? Bardzo prosto!
Foremkę włożyć do lodówki. Czekoladę rozpuścić nad kąpielą wodną. Odstawić do ostudzenia, aż trochę zgęstnieje, musi być taka, aby trzymała się na ściankach foremek.
Czekoladę najlepiej nakładać pędzelkiem; ja użyłam takiego zwykłego do malowania, dla dzieci. Oczywiście czystego :D Wtedy mamy kontrolę nad tym, ile czekolady nałożymy. Najlepiej nałożyć 2 warstwy, aby przy wyjmowaniu się nie połamały. Tak przygotowaną foremkę włożyć do lodówki tak, aby czekolada zastygła. Następnie napełnić je dżemem (wiem, że może to takie proste, ale naprawdę dobrze smakuje) zostawiając odrobinę miejsca na czekoladę. Na sam koniec przykrywamy wszystkie czekoladki warstwą czekolady, wkładamy do lodówki na ok. 2 godziny, następnie powoli wyciągamy i gotowe!

Czekoladki po pierwsze bardzo dobrze wyglądają, a po drugie dobrze smakują!
Zachęcam do wypróbowania, a ja myślę już nad kolejnymi nadzieniami :D




8 komentarzy:

  1. takie praliny mają jedną wadę, wadę, której nie mają czekoladki ze sklepu. Topią się zazwyczaj i to mocno, już w dłoni, a nie w ustach. Żeby tego uniknąć należałoby się trochę pobawić z rozpuszczoną czekoladą. Wylać ją na coś kamiennego, blat na przykład i taką szpachelką jak dla murarza (czystą ofc :D) czekoladę poprzelewać, porozjeżdżać na blacie,żeby straciła temperaturę. To się nazywa temperowanie i ułatwia jedzenie :D Na smaku nie tracą nic a nic!
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja trzymam je w chłodnym miejscu, więc się nie rozpuszczają po za tym szybko znikają, więc... Temperowanie - wiem co to, ale słyszałam, że tak robi się z kuwerturą, a czekoladę rozpuszcza się tylko do 40 stopni, ale cukiernikiem nie jestem :D

      Usuń
  2. Nie przeszkadzałoby mi wcale, że się szybko rozpuszczają , bo też by długo ( niezjedzone) nie przetrwały :) Gratuluję, piękne pierwsze czekoladki .

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają fantastycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jaką foremkę trzeba do tego mieć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są specjalne do pralinek, można kupić silikonowe, plastikowe :D można spotkać na internecie lub w sklepach z rzeczami kuchennymi.

      Usuń