Przejdź do głównej zawartości

Pączki mojej mamy - idealne!

Pączki to jedna z tych rzeczy które zawsze robię z mamą i tylko takie mi smakują. Ona smaży, ja lukruję i nadziewam. Robimy tak od zawsze, odkąd pamiętam. Najlepszą rzeczą w robieniu pączków jest to, że zawsze można zjeść je jeszcze gorące, ściągnięte prosto z tłuszczu, polane lukrem - nic więcej do szczęścia nie potrzeba!


Pączki


ciasto
  • 400 g mąki 
  • 200 ml mleka
  • 20 ml rumu
  • 10 ml spirytusu
  • 100 g masła 
  • 80 g cukru pudru
  • 3 jajka
  • 2 żółtka
  • 40 g drożdży
  • szczypta soli
  • ok. 500 g smalcu do smażenia 
nadzienie:
  • ok. 400 g marmolady różanej lub innej (możecie wybrać taką jaka wam bardziej smakuje)
lukier:
  • 5-6 łyżek cukru pudru
  • 1-2 łyżek wody
Na początku rozczyn z drożdży. Nie jest to trudne, ale trzeba uważać. Mleko podgrzewamy do ok. 27 ºC, musicie wyczuć, mleko musi być letnie, odrobinę zimniejsze niż temperatura ciała. Wtedy dodajecie drożdże, mieszacie, dodajecie łyżkę cukru i odstawiacie w ciepłe miejsce, a drożdże już same urosną. 

Teraz macie 2 opcje jak zrobić ciasto

I - wszystkie składniki włożyć do maszyny chlebowej, nastawić na ciasto na pizze, żeby się dobrze wymieszało i wyrosło


II - możecie też zrobić wszystko mikserem ręcznym, rękami czy w robocie kuchennym, wtedy musicie:

jajka i żółtka utrzeć z cukrem, połączyć przesianą mąką, rozczynem, rumem, spirytusem, solą. Ciasto dokładnie wyrobić, aż będzie gładkie i lśniące oraz będzie odchodzić od ścianek naczynia. Pod koniec wyrabiania dodać roztopione masło, jeszcze raz wyrobić do połączenia. Ciasto przykryć ścierką i pozostawić na godzinę do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat, ciasta nie wałkować, tylko rozprowadzić rękoma, tak aby miało około 2 cm grubości. Formowanie pączków najlepiej wychodzi, gdy weźmiemy szklankę lub specjalny pierścień nie za szeroki, w zależności jakiej wielkości chcemy pączki, ja miałam szklankę o średnicy ok. 6 cm. Za pomocą szklanki, wykrawamy z ciasta kółka, jak przy pierogach :p. Takie surowe pączki rozkładamy na tacy oprószonej mąką, przykrywamy ścierką i odstawiamy na jakieś 1/2 h żeby jeszcze trochę urosły.


Smażenie: smalec roztopić w garnku, rozgrzać do ok. 175 ºC. Pączki smażyć z jednej i drugiej strony, na złoty kolor. Sprawdzić jeszcze przed wyciągnięciem za pomocą patyczka czy nie są surowe i przełożyć je na ręcznik papierowy aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Lukier: cukier puder wymieszać z wodą, lukier musi być gęsty, ale taki by można było swobodnie smarować. Jeszcze ciepłe pączki polukrować za pomocą pędzla.

Nadziewanie: pączki nadziewać za pomocą szprycy, nie za dużo żeby nie było więcej marmolady niż pączka.
Gotowe!





Komentarze

  1. Takie domowe są przesmaczne! Może udać mi się namówić własną mamę, żebyśmy zrobiły? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak :) w dwójkę zawsze raźniej :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czekoladowa pokusa - ciasto czekoladowe z polewą czekoladową.

Lody bananowe z masłem orzechowym i jogurtem naturalnym - bez maszyny!

Koktajle - bomby witaminowe pełne energii!